Kuchenne ćwiczenia małych paluszków

Jak wszystkie mamy spędzam pewną część dnia w kuchni. Oczywiście moje latorośle muszą mi wtedy towarzyszyć, wciąż wołając o jakieś zajęcie. Zabawa w nawlekanie jest w tej sytuacji bardzo na miejscu.
Opis działania: dziecię dostaje do ręki sznurowadło z supełkiem z jednej strony oraz materiał do nawlekania. Ćwiczy koordynację oko-ręka, sprawność rączek i – jeśli się postaramy – troszkę głowę. Cała tajemnica kryje się w tym materiale do nawlekania, a mogą to być pocięte na kawałki kolorowe słomki lub makaron rurki. Przy słomkach mniej roboty, makaron można wcześniej pomalować farbkami lub flamastrami (dodatkowe zajęcie).
Zasady zależą od wieku dziecka i jego sprawności. Można tylko nawlekać spontanicznie i wyprodukować naszyjnik dla Mamy :) Można też zadać dziecku wzór do ułożenia, np. kawałek czerwony, kawałek żółty, kawałek zielony – i tak do końca (to są „szeregi” – zapamiętajcie to ważne określenie). Wzór można bardziej komplikować, wręcz napisać dziecku jakiś super projekt na naszyjnik (narysować kreseczki kolorowe na kartce i tego się trzymać).
Kupiłam niedawno taką grę „Nawlekaj, nie czekaj”, która zamiast słomek czy makaronu ma spore, kolorowe kulki. To gra dla całej rodziny, jest mała klepsydra do odmierzania czasu, w którym trzeba nawlec z kulek wzór wcześniej wylosowany na karteczce. Taką grę można też sobie samemu wyprodukować i wtedy jeszcze ćwiczymy refleks.
No cóż… rurki do napojów to wielkie źródło natchnienia 😉
IMG_20160226_114415 IMG_20160226_114432

 Kuchenne ćwiczenia małych paluszków